Szłas z usmiechem na twarzy na spotkanie z Zaynem, które planowaliście już od kilku dni. Byłas bardzo ucieszona i podekscytowana, że znowu zobaczysz swojego chłopaka po powrocie z koncertów. Całą drogę myślałaś tylko o nim, jak cudownie będzie znów mocno wtulic się w niego i poczuc niesamowity zapach,znowu poczuc słodki smak pocałunku, którego tak bardzo ci od dawna brakowało. Do umowionego miejsca zostały ci około 3 minuty drogi. Nagle spostrzegłaś w oddali twojego chłopaka. Tak, tej fryzury nie dałoby się nie zauważyc. Zobaczyłaś, że nie był sam. Całował się z jakąś inną dziewczyną niż ty..
Do twoich oczu natychmiastowo napłynęły łzy.Miałaś dosyc, nie chciałaś widziec więcej.
Czekałaś na niego całe 2 miesiące, tęskniłaś wylewając łzy, nie śpiąc w nocy nie wiedząc co teraz robi, czekając... a on co?! W dniu, który miał byc cudowny, gdy mieliście w końcu się zobaczyc , on cię odstawia i całuję się z jakąś inną dziewczyną.
W jednym momencie twoje serce pękło jak mydlana bańka, pozostawiając przerażający ból. W jednym momencie straciłaś wszystko co miałaś, wszystko na czym ci zależało, straciłaś sens życia. To tylko zjego powodu budziłaś się codziennie rano, tylko on dawał ci szczęście w tym cholernie trudnym, pełnym problemów i bólu świecie.
Czułaś, że nie masz już po co życ. Zawyłaś głośno z bólu zaczynając płakac i biec.
Biegłaś przed siebię, chciałaś uciec jak najdalej, nie chciałaś go więcej widziec, nie chciałaś nikogo widziec, nic nie czuc, nic nie słyszec.
W pewnym momencie usłyszałaś, że Zayn biegnie za tobą.
- Proszę poczekaj! Wytłumaczę ci to!
- Nie masz mi już co tłumaczyc!
-Zatrzymaj się proszę!
Łzy cały czas ciekły ci po policzkach. Przetarłaś oczy ręką. Była cała brudna od twojego make upu. Domyślałaś się jak teraz wyglądasz, ale nie obchodziło cię to już, już nic cię nie obchodziło. Wszytsko co było ważne straciło już swoją wartośc.
Zayn cały czas biegł za tobą prosząc abyś stanęła.
Mogłaś pomyślec o tym wcześniej, że chodzenie z gwiazdą wiąże się z takimi problemami , wiedziałaś że może tak byc, że może złamac ci cerce, ale zapewniał, że tak nie będzie, a ty mu ufałaś..
W tej chwili wiedziałaś, że nie zaufasz już nikomu. Dobiegłaś do miejsca, w którym pierwszy raz zobaczyłaś Zayna. Nad rzeką. Było to pełne uroku miejsce, dużo zieleni i miejsc do spacerów. Szczególnie pięknie wyglądało kiedy zachodziło słońce, a jego promienie odbijały swój blask o taflę wody.
Często spacerowaliście tam i patrzyliście w niebo pełne kolorów.
Stanęłaś przy stromym brzegu, ciarki przeszły ci po plecach.
- Nie rób tego!
Obejrzałaś się ostatni raz zapamiętując twarz ukochanego. 'Tu się spotkaliśmy i tu się pożegnamy' pomyślałaś w myslach i zrobiłaś krok do przodu.
W pewnym momentcie poczułaś, że Zayn cię obejmuję w pasie. Zaczęłaś walic w niego pięściami, a n wziął cię na ręce.
-Puśc mnie!
- Tak, żebyś znowu uciekła..
- TO moje życie! Nie jestem twoją własnością, mogę robic co chcę!
- Może i masz rację, nie jesteś moją własnością, ale częścią mnie i mojego serca.
- Czy każdej pannie wciskasz takie kity?
- Nie, tylko tobie tak mówię, po za tym to nie są żadne kity, tylko to co czuje mówi moje serce.
- Tak, a co mówiło ci serce, kiedy całowałeś się z nią?!
- Przepraszam.. Zayn trochę posmutniał
To moja była dziewczyna Perrie, zerwałem z nią zaraz po tym jak dowiedziałem się, żę jest ze mną tylko dla sławy. Byłem bardzo zły na nią, może nie aż tak barzdo jak ty teraz jesteś na mnie, ale uwierz na prawdę byłem wściekły. Całkowicie urwałem z nia kontakt, nie chciałem miec więcej z nią do czynienia. Chciałem całkowicie o niej zapomniec. Wtedy uświadomiłem sobię jak głupi byłem ufając jej. Koledzy mnie ostrzegali, ale ja jej zaufałem. Po tym przeżyciu nie chciałem miec więcej do czynienia z dziewczynami, zamknąłem się całkowicie w sobię. Kiedy raz ktoś cię zrani to już nigdy nię będziesz do końca taki sam, ale wszystko się zmieniło, gdy poznałem ciebię. Od pierwszej chwili czułem, że muszę cię poznac. Postanowiłem, że zaryzykuję. Dzięki tobię wróciłem, znowu poczułem smak życia, otworzyłem się na świat, zakochałem się w tobie, a myślałem już, że to się nie stanie. Przy żadnej innej dziewczynie nie czułem się tak jak przy tobię i żadnej aż tyle nie zawdzięczam. A to dzisja to po prostu zobaczyła mnie i rzuciła się na mnie z pocaunkami, chciała żebyśmy wrócili do siebię z powrotem, żeby paparatzi nas zauważyli. Przepraszam, ale nie wiedziałem, że jest zdolna do tego.
Popatrzył na mnie tym swoich smutnym, słodkim spojrzeniem, któremu nigdy nie mogłam się oprzec.
Zayn postawił mnie na ziemi.Patrz. Milczałam chwilę i wpatrywałam się w niego.
Chłopak przetarł łzy nadal kapiące z moich oczu.
Nie wytrzymałam i po prostu rzuciłam mu się w ramiona.
- Nie płacz mała, już wszystko ok, jestem przy tobię, wszystko jest już jasne.
- Zayn, ale ja teraz płaczę ze szczęścia, po tym co powiedziałeś... nie wiedziałam, że aż tyle dla ciebię znaczę.
-Oczywiście, że tak! Jesteś dla mnie najważniejsza na świecie.
Odkleiłam się od niego i spojrzałam w oczy.
- Tęskniłam kochanie
- Ja też tęskniłem skarbie
Przyłożył swoje wargi do moich i pochwili złączyły się w czułym pocaunku.
___________________________________________________________________________
~Korra <33
___________________________________________________________________________
~Korra <33
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz